DIY-tutorial . Jak zrobić koc z wełny czesankowej- chunky arm knit blanket

koc z wełny czesankowej _koc jasny szary

Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój nowy nabytek, czyli koc z wełny czesankowej.  Wpadłam na te grube, plecione koce zupełnie przypadkiem, jakiś czas temu przeglądając skarbnicę inspiracji, czyli pinterest.  Nie ma co ukrywać, że była to miłość od pierwszego wejrzenia:) Pokazywałam Wam już te koce TU, kiedy z początkiem jesieni pisałam o otulaniu i moich ciepłych propozycjach na zbliżające się chłody.  Krążyłam wokół tematu dosyć długo, szukałam tutoriali, które będą przejrzyście pokazywały, jak taki koc wykonać i dosyć sporo poczytałam o wełnie czesankowej. Początkowo wpadłam na filmy pokazujące wykonanie koca na drutach ( gigantycznych drutach), bo jak zaraz zobaczycie włóczka ta jest pokaźnych rozmiarów. To mnie lekko przeraziło i zniechęciło, ale okazało się, że koc można także wykonać przy użyciu rąk. Ta opcja była do przyjęcia, więc zgłębiałam temat dalej. W końcu znalazłam film pokazujący w bardzo przystępny sposób, jak taki koc stworzyć. Ale… postanowiłam dokonać małej modyfikacji. Chciałam uzyskać mocno zbity splot. Koc miał mi służyć  jako narzuta na łóżko. Wykonałam więc zgodnie  z filmem instruktażowym kilka próbek, zanim uzyskałam pożądany splot. Postanowiłam finalnie stworzyć swój tutorial, w którym pokażę Wam jak powstawał mój koc.

Czytaj dalej

Jak odmienić wnętrze? Naklejki ścienne- szybki sposób na lifting naszego M.

naklejki-na-sciane-krzyzyki-8553

Lubicie zmiany w swoim M? Cóż za pytanie. Kto ich nie lubi. Ja uwielbiam i rzeczywiście często się coś u mnie dzieje. Nawet drobiazgi, ale stale pracuję nad tym, żeby nie było nudno:) Staję czasem przed ścianą i myślę, co by tu zmienić? Niby pusta do tej pory mi nie przeszkadzała, ale nagle zaczęła . Może coś przemalować, może coś powiesić? Myślę , kombinuję … Macie tak? Macie tak, że coś w waszym M Was razi, chcecie to zmienić, zamaskować. Albo po prostu najzwyczajniej w świecie coś Wam się już opatrzyło i chcecie zrobić mały lifting. Dzisiaj na tapetę wzięłam temat naklejek. Niby rzecz każdemu znana, ale szczerze mówiąc nigdy tematu wnikliwie nie prześledziłam. A więc zabieram się do roboty i sprawdzam co dzięki naklejkom tenstickers.pl  można ciekawego wyczarować.

Czytaj dalej

Kawalerka z ukrytą sypialnią.

aranżacja kawalerki 13

Ostatnio pokazuję same DIY, więc dzisiaj krótki odpoczynek od ” zrób to sama:)” i postanowiłam zobaczyć co ciekawego słychać w skandynawskich agencjach nieruchomości.  Wpadła mi w oko kawalerka o powierzchni 27m2 z ” ukrytą” sypialnią. Często w kawalerkach, które pokazywałam, łóżko stanowiło widoczny element salonu. W tej kawalerce, łóżko zrobiono na podwyższeniu przez co nie rzuca się w oczy, a przestrzeń pod nim przeznaczono na garderobę. Jak wiadomo w tak małym wnętrzu, każde miejsce do przechowywania jest na wagę złota. Tak więc mamy garderobę, a pod schodami stworzono półki z książkami. Mała kuchnia, uroczy mały stolik i dwa fotele (choć ja bym akurat wstawiła małą sofę). Tak więc mamy kuchnię, mini jadalnię, salon i sypialnię. A przy wejściu znajduje się łazienka. Myślę, że tak zaaranżowana przestrzeń zda egzamin w  przypadku singla lub pary . I co Wy na to?

Czytaj dalej

DIY Świąteczny wianek z szyszek.

wianek święteczny z szyszek

Dzisiaj mam dla Was kolejny element świątecznego wystroju domu, czyli wianek świąteczny, a dokładnie wianek z szyszek.  Powoli zaczęłam przygotowywać dekoracje i stwierdziłam, że drzwi aż się proszą o świąteczny akcent. W tym roku stawiam na sporo natury, co mogliście zobaczyć w poście, w którym pokazywałam moje pomysły na pakowanie prezentów.   Wianek będzie prosty, udekorowany szyszkami, z dodatkiem kawy i cynamonu. Ale zabrzmiało smakowicie:) Ja idę wieszać, a Was zapraszam do lektury:)

Czytaj dalej

Pomysły na pakowanie prezentów z odrobiną natury.

jak zapakowac oryginalnie prezenty

Dzisiaj przygotowałam dla Was kilka pomysłów na pakowanie prezentów. Wiem, że do Świąt zostało jeszcze trochę czasu, ale zapewne już zaczęliście zbierać inspiracje, więc mam nadzieję, że post będzie przydatny. Sama nie lubię wielkiego pośpiechu i szykowania wszystkiego na ostatnią chwilę, więc Wam także chcę dać trochę czasu na zgromadzenie potrzebnych elementów, jeśli zdecydujecie się na mój wariant dekorowania upominków. Do prostych papierów pakunkowych i zwykłych torebek z szarego papieru dodałam trochę natury. Na spokojnie zdążycie się wybrać  jeszcze na włóczęgę po lesie i pozbierać wszystko , co może być przydatne przy dekorowaniu prezentów. Zresztą nie tylko prezentów. Wiele z rzeczy przyda się także przy dekorowaniu mieszkania, stołu… Ja mam już cały worek szyszek, które wykorzystam jeszcze przy robieniu świątecznego wianka. Już wkrótce pokażę Wam jak go zrobić .

Czytaj dalej

DIY kalendarz adwentowy- choinka z listewek.

kalendarz adwentowy5

Grudzień zbliża się wielkimi krokami. Lada dzień zacznie się wielkie odliczanie i wyczekiwanie na pierwszą gwiazdkę. Pamiętacie ten czas ze swojego dzieciństwa? Ja miałam kalendarz papierowy z okienkami ( takich jakich pełno obecnie w sklepach), w którym kryły się czekoladki w różnych kształtach.  Pamiętam to wyczekiwanie do rana, żeby otworzyć kolejne okienko, zajrzeć do środka i oczywiście zjeść smakołyk:) Swoim dzieciakom postanowiłam taki kalendarz zrobić sama. W zeszłym roku pojawił się u nas pierwszy raz i był wykonany z tamborka podwieszonego do sufitu, z którego zwisały małe paczuszki. W tym roku zrobiłam kalendarz z listewek, które uformowałam na kształt choinki.  A co znalazło się w naszym kalendarzu? Umieściłam tam drewniane ozdoby choinkowe, którymi będziemy później wspólnie dekorowali drzewko i oczywiście trochę smakołyków.

Czytaj dalej

Metamorfoza pokoju dziecięcego.

metamorfoza pokój dziecięcy23

Od dłuższego czasu wspominałam Wam o metamorfozie w pokoju moich dzieciaków.  Do niedawna pokój o wielkości ok. 9 m2 zajmował syn. Miał swoją przestrzeń do zabawy i wielkie łóżko, które uwielbiał. Gdy jednak pojawiła się młodsza siostra, musieliśmy tę przestrzeń zmodyfikować. Początkowo sądziłam, że do czasu aż córka opuści naszą sypialnię, zrealizujemy nasze plany dotyczące budowy domu i zupełnie nie myślałam, że dzieciaki będą dzieliły pokój. Jednak budowa się przesunęła w czasie, a dokładnie jeszcze się nie zaczęła:) więc zapadła decyzja o stworzeniu im wspólnej przestrzeni. Ponieważ docelowo mamy plan przeprowadzki, stwierdziłam, że większych szaleństw nie będę robiła. Chciałam stworzyć im komfortową i przyjemną przestrzeń z tego co już mieliśmy. Został więc regał i komoda. Łóżko syna, które niedawno kupowaliśmy, niestety musieliśmy rozmontować, bo było ogromne i zajmowała dużo przestrzeni. Ponieważ syn bardzo je lubił, obiecałam mu , że w nowym domu wstawiamy je ponownie, a na razie kupujemy mu łóżko mniejsze ( Ikea- łóżko, które rośnie z dzieckiem). Obyło się także bez malowania. Pokój był malowany 2, 5 roku temu i nie widziałam powodu żeby latać z wałkiem, tym bardziej, że dotychczasowa kolorystyka mi odpowiada i nadal mam słabość do pasków, które są na jednej ścianie:)  Postanowiłam więc trochę poprzestawiać, zmodyfikować to co mamy i sama wykonać kilka drobiazgów do ich pokoju. Zaczęłam od pomalowania łóżeczka córki, które dostała w spadu po bracie i które było już lekko wysłużone klik. Tu podziałałam z farbą Annie Sloan Duck Egg Blue. Był to kolor, które chodził za mną od jakiegoś czasu, więc gdy podjęłam decyzję, że łóżko trzeba przemalować, od razu wiedziałam na jaki kolor padnie. Później pojawiło się kilka dodatków, które także sama stworzyłam,  takich jak skrzynki do przechowywania, worek na zabawki, pegboard, czyli tablica gdzie powiesiłam pojemniki z kredkami, dokupiłam stolik z krzesłami  i stworzyłam kącik wyciszenia:) Na koniec przyszło to co najprzyjemniejsze, czyli dekoracje. I tu powstały klocki z literami, które początkowo miały być dekoracją z imionami dzieci, ale tak się rozpędziłam, że powstał cały alfabet i kilka klocków z radosną twórczością mamy . Teraz część stoi na półce, a część stale jest w obiegu :). Powstały także poduchy i tu pokusiłam się o zrobienie poduchy, która mi się szalenie spodobała i  okazało się, że dzieciakom także przypadła do gustu- poducha supeł w wersji pudrowego różu i wersja XXL dla syna w kolorze -szary melanż, a na łóżko powędrował lekko odświeżony koc, do którego dodałam kolorowe chwosty. Na ścianach w części żeńskiej:) pojawił się biały, koronkowy łapacz snów, a w części męskiej:) proporczyki z białego płótna.  I to chyba byłoby na tyle:) Myślę, że o niczym nie zapomniałam:) 

Czytaj dalej

Wnętrzarskie podróże na długi weekend.

cegła w kuchni

A dzisiaj mam dla Was kolejne wnętrzarskie inspiracje, tym razem prosto z Malmö. Jeszcze przed długim weekendem postanowiłam wejść na stronę mojej ulubionej szwedzkiej agencji nieruchomości i zobaczyć czy pojawiło się coś nowego. I oczywiście się nie zawiodłam:) Wszystkich ofert nie zdążyłam przejrzeć, bo zatrzymałam się na 2-poziomowym apartamencie, który zaraz zobaczycie. Prosty, jasny, ze wspaniałymi drewnianymi, prostymi schodami na piętro oraz z ceglaną kuchnią, czyli elementem do którego niezmiennie mam słabość. W kuchni obowiązkowo drewniane półki. Do tego piękny kaflowy  piec w salonie oraz na piętrze w domowym biurze. Dla tych którzy niezmiennie zachwycają się prostotą, bielą, dechami na podłodze i uwielbiają przenosić się do Skandynawii , zapraszam na miły spacer.

Czytaj dalej

DIY Proporczyki do pokoju dziecięcego.

proporczyk_girlanda_pokój dziecka 11

Proporczyki do pokoju dziecięcego to kolejna dekoracja wypełniająca ścianę w ich pokoju.  Ostatnio pokazując Wam poduchę supeł , napisałam, że to ” chyba „moje ostatnie DIY do ich pokoju i nie pomyliłam się używając słowa „chyba”, bo wczoraj nabrałam ochoty na jeszcze jedną dekorację. Ściana nad łóżkiem syna była pusta, więc postanowiłam ją zagospodarować. Wymyśliłam więc proporczyki z białego płótna. Zapraszam do zobaczenia efektów mojej pracy.

Czytaj dalej

Złoto i odcienie niebieskiego we wnętrzu.

wnętrza granat_niebieski_złoto

Dzisiaj mam dla Was kolejne mieszkanie ze szwedzkiej agencji nieruchomości, którą bardzo lubię i często natrafiam tam na wnętrza, które mnie inspirują, w których podpatruję ciekawe rozwiązania, dodatki… Poniższe mieszkanie ma 37 metrów.  To co mi się w nim spodobało, to połączenie do którego mam słabość już od dłuższego czasu, a mianowicie wprowadzenie do biało-szarej bazy odcieni niebieskiego i złota.  Jakiś czas temu, jedna z czytelniczek bloga poprosiła mnie o pomoc w urządzeniu swojego salonu, w którym dominuje biel, szarość i czerń ( pojawia się w aneksie kuchennym). Moją propozycją na ten salon, było wprowadzenie właśnie odcieni niebieskiego i złota, w postaci tkanin, obrazów, ale także w kilku większych elementach, takich jak granatowy fotel czy złoty stolik. Gdy natrafiłam na to mieszkanie na stronie agencji, od razu wiedziałam, że muszę je pokazać właścicielce -Pani Adrianie:) Dodatkowo tekstylia ze zdjęć pochodzą z ostatniej kolekcji H&M, którą  także sobie upodobałam i  zaproponowałam w swoim projekcie :) 

Czytaj dalej